Ok, dawno mnie tu nie było, ale przez pewien czas nie było w sumie o czym pisać... Ale teraz jestem i mam zamiar opowiedzieć wam, co działo się przez ostatnie tygodnie :D
A więc tak, w naszej klasie są kolejni nowi uczniowie, rodzeństwo ze Słowacji, cóż... nie przypadli mi do gustu. Wiem, że to niezbyt kulturalne, ale ich zapach trochę mnie zniechęcił, albo może bardziej odrzucił. Przepraszam, hahaha, to było nie na miejscu xD.
Hmm, wczoraj po raz kolejny odwiedziliśmy miejską bibliotekę, w sumie nic specjalnego. Jak dla mnie ta biblioteka jest jakaś taka dziwna, taka... nowoczesna, nie ma w niej tego książkowego klimatu, nie pachnie tam kurzem i starym tuszem. Nie jest to jedno z moich ulubionych miejsc. Zbliżają się też święta Wielkanocne, więc staż także zbliża się wielkimi krokami. Jestem taka podekscytowana omshdjwdjfjojow *-*
Niedawno były walentynki i wiecie co? Jestem jedyną dziewczyną w klasie, która dostała prezent, hahah, lol, jestem taka coooool, haha xD Oczywiście musieliśmy też słuchać na lekcji głupich piosenek o miłości po niderlandzku i rozmawiać o krepujących rzeczach, to takie typowe. Muszę wam się też pochwalić, że systematycznie chodzę na fitness i w miarę systematycznie na badminton, jestem z siebie taka dumna, ahh... :D
Tak się składa, że od marca mam tygodniowe 'ferie' i z tej oto okazji, po pół roku nieobecności, odwiedzę Polskę!! Wooohoo!! Tsa... chyba jestem jedyną osobą, która się cieszy, nawet nie wiem, czy ktoś będzie miał czas i ochotę, żeby się ze mną spotkać. Ugh, przeprowadzki są okrutne. Co przez nią zyskałam? Tylko przyszłość, o której wcale nie spieszy mi się myśleć.Co przez nią straciłam? Och, no w sumie nic, tylko przyjaciół, kontakt z rodziną, super szkołę, dawny humor, nie, przepraszam, dawną siebie. Takie nic, prawda? Ehh... Nie mam na to żadnego wpływu, chyba muszę to wszystko w końcu zaakceptować.
Ale oprócz mojego wyżalania się, chciałam wam pokazać ciekawe, warte odwiedzenia miejsca w Belgii :)
Gent, jedno z większych miast, sądzę, że również jedno z ładniejszych. Jeżeli kiedyś odwiedzicie Belgię, powinniście tam zajrzeć :)
Antwerpia! Ogromne miasto. Myślę, że możecie sami je ocenić, mi brakuje słów (jak się domyślacie, nie są to moje zdjęcia, ale w Antwerpii byłam i na żywo wygląda to jeszcze lepiej).
Jeżeli miałabym porównywać Brugge, do jakiegoś polskiego miasta, mógłby to być Gdańsk. Stare kamieniczki, piękne budowle z czasu renesansu. W tym mieście możemy spotkać wiele, wiele, wiele sklepów z oryginalną, belgiską czekoladą, którą mogłabym jeść kilogramami. Byłam tam już kilka razy i uwielbiam to miasto.
Oostende to nadmorskie miasto idealne dal fanów żeglugi oraz... ZAKUPÓW!!! Kilka metrów od plaży znajduje się rynek, a każda uliczka odchodząca od niego jest wypełniona butikami. Znajdziecie tam małe sklepy, ale także te znane na całym świecie! Tak, to zdecydowanie jedno z moich ulubionych miejsc :)
Bruksela, no bo jak mogłoby jej tu zabraknąć. Jednak Tutaj do zobaczenia jest tylko rynek, czyli w sumie kwadratowe pole z pięknymi, starymi budynkami. W dalszych zakątkach roi się od mafii i ekhm prostytutek :)))))
To byłoby na tyle. Dam sobie głowę uciąć, że jest wiele innych, wartych wspomnienia miast w Belgii, jednak nie przyszło mi ich odwiedzić, więc niestety, ale ich kwestię przemilczę :)
A więc tak to wygląda. Kolejny nudny miesiąc w jeszcze nudniejszej BE. Nic się nie dzieje i najwyraźniej nie ma zamiaru, także do następnego :)
Pomyślałam,że mogę dodać tu link do mojego tt :) Miłego dnia wszystkim i niektórym również udanych ferii ♥









.jpg)





.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
A kiedy dokładnie będziesz w PL? Nie mogę się doczekać ♥ Znajdę dla Ciebie czas :)
OdpowiedzUsuń